W strugach deszczu i chwilowym odcięciu od prądu podczas koncertu zespołu „Anielsi” z Lubaczowa zakończył się wczoraj pierwszy dzień spotkania młodzieży „Exodusu Młodych” w Nowym Lublińcu. Ponad 350 uczestników i blisko 100 osób funkcyjnych, którzy zajmują się prowadzeniem grup lub pełnią funkcje porządkowe, muzyczne, liturgiczne, dekoracyjne czy medyczne zebrało się w kościele pw. Przemienienia Pańskiego - byłej cerkwi - na zawiązaniu wspólnoty. Dyrektor spotkania ks. Jarosław Kędra najbardziej zadowolony jest z tego, że „Exodus” zainteresował tak liczną grupę młodzieży.
Posluchaj:
ks. Jarosław kędra
Mszy świętej, która zainaugurowała „Exodus Młodych” przewodniczył bp zamojsko-lubaczowski Wacław Depo. Wskazał na trzy redukcje chrześcijaństwa, które są niebezpieczne dla jego dalszego rozwoju. Jak powiedział bp Depo, wszystko można potraktować po ludzku, i umowę sakramentalną w małżeństwie, i umowę z podpisem w sakramencie kapłaństwa, a później mieć swój styl życia. I wskazał na takie postępowanie jedyne rozwiązanie.
Posluchaj:
ks. bp Wacław Depo
Gościem specjalnym pierwszego dnia był Jan Pospieszalski, dziennikarz, publicysta, który podczas spotkania z młodzieżą podzielił się swoim radowaniem się wiarą
i byciem chrześcijaninem w mediach. W rozmowie z Małgorzatą Godzisz zaznaczył, że media same w sobie są ani dobre ani złe. Wszystko zależy od tego, jacy ludzie je tworzą, jacy mają dostęp do mikrofonu czy do anteny.
Posluchaj:
Jan Pospieszalski
Uczestnikom „Exodusu” Jan Pospieszalski życzył, by mieli w sobie poczucie własnej wartości i poszanowania, a dzięki temu byli w przyszłości dumni z samych siebie. Dzisiaj kolejny dzień Exodusu Młodych.